Recenzja po 120 km: ASICS Blazeblast i skarpety Performance Run Quarter. Hybryda, która zaskakuje…

Leszek Goździcki Data publikacji: 07.09.2026

Gdy po raz pierwszy wyjąłem model Asics Blazeblast (w wersji black/sandstorm) z pudełka, miałem spore obawy. But optycznie wydaje się spory. Powód: pod piętą mamy aż 43 mm pianki, a z przodu 35 mm. Z taką potężną platformą wyglądał, jakby miał ważyć sporo i gwarantować skręcenie kostki na pierwszym leśnym korzeniu. Bardzo pozytywne zaskoczenie przyszło po wzięciu go do ręki, bo referencyjny męski rozmiar waży zaledwie 257 g. Brak tu agresywnych, sztywnych otoków znanych z typowych butów trailowych, co od razu zdradza jego przeznaczenie: to sprzęt typu „door-to-trail”, mający płynnie łączyć miejski asfalt z leśnymi ścieżkami. Drugie zaskoczenie przyszło już po włożeniu buta na stopę.

PARAMETRSPECYFIKACJA
Waga257 g (rozmiar 44)
Drop (spadek)8 mm
Wysokość podeszwy43 mm (pięta) / 35 mm (palce)
PiankaFF BLAST™ MAX
BieżnikASICSGRIP™ (kołki 2,5 mm)

Rozmiarówka jest standardowa – mój zwykle noszony rozmiar biegowy okazał się dobrze dopasowany pod względem długości. Tkana cholewka z siateczki (mesh) miękko i dość elastycznie otula stopę. Przestrzeni w palcach jest w sam raz dla osób o standardowej szerokości, choć posiadacze bardzo szerokich stóp, szukający luzu jak w butach do biegów ultra, mogą odczuwać lekki ścisk. Ja tego nie czułem. ASICS Blazeblast siedzi idealnie. Półzintegrowany, płaski język dobrze układa się na podbiciu, ale tu pojawia się mój pierwszy drobny zarzut użytkowy: fabryczne sznurówki są dość cienkie i gładkie. Aby poczuć pewne trzymanie śródstopia na nierównym terenie, musiałem ściągać i wiązać je zdecydowanie mocniej, niż mam to w zwyczaju.

Buty przez całe 120 km testowałem w duecie ze skarpetami ASICS Performance Run Quarter (kolor performance black). To połączenie okazało się strzałem w dziesiątkę pod kątem termiki i prewencji przed otarciami. Skarpety są wykonane z szybkoschnących materiałów, bez dodatku grzejącej wełny merino. Wysokość „quarter” idealnie zgrywa się z kołnierzem buta, chroniąc kostkę przed wpadającym do środka piaskiem i żwirem.

Sama cholewka Blazeblastów świetnie oddycha, a stopa nie gotuje się nawet przy wyższych temperaturach. Połączenie stabilnego, średnio usztywnionego zapiętka z gładkim materiałem skarpet, które odprowadzają wilgoć, dzięki polipropylenowym wstawkom, dało rewelacyjny efekt – zero pęcherzy. Mam jednak drobną, subiektywną uwagę estetyczną: czarna siateczka cholewki działa jak magnes na jasny pył. Po bieganiu po suchych, kopalnianych szutrach buty błyskawicznie wyglądały na brudne i wymagały szczotkowania. Totalny detal.

Biegacz trzymający but biegowy ASICS Blazeblast i podeszwa tych butów podczas biegania po lesie

Zanim but pokazał swój pełny potencjał, musiał się ułożyć. Przez pierwsze 20 km potężna warstwa nowej pianki FF BLAST MAX dawała dziwny efekt lekkiego „pływania” stopy. Czułem się trochę jak na niedopompowanym wodnym łóżku, co na początku obniżało moją pewność kroku. Na szczęście tuż po przekroczeniu ~ 20. kilometra pianka się ubiła, dostosowała do mojego nacisku i to uczucie całkowicie zniknęło.

To, co najbardziej mnie zaskoczyło po tym okresie, to dynamika. Mimo gigantycznej amortyzacji i aż 43 mm pod piętą, w przedniej części podeszwy ukryto system Trampoline Pod. Buty rewelacyjnie oddają energię przy wybiciu ze śródstopia. Kiedy chciałem pobiec szybciej, mogłem w nich spokojnie zrobić jakościowy trening na twardej nawierzchni (biegnąc sporo poniżej 5:00 min/km), a but wcale mnie nie hamował. Nie jest to w żadnym wypadku powolny „kapeć”.

Mój typowy testowy trening to mix: asfaltowy dobieg, parkowe szutry i zabawa biegowa na stromych zboczach hałdy Skalny w Łaziskach Górnych. Hałda to specyficzny, surowy teren ~ 100 m w pionie, średnie nachylenie 9-10%, szorstki żwir i gdzieniegdzie luźne kamienie.

Na asfaltowych odcinkach ASICS Blazeblast zachowuje się jak rasowy but szosowy. Przejście na szuter jest bezszelestne i naturalne. Na podbiegach pod hałdę but pokazał pazur. Sprężyste odbicie z przodostopia mocno ułatwia wspinaczkę i napędza do przodu.

Natomiast problemy pojawiają się na szybkich zbiegach i technicznym, luźnym kamieniu. Z powodu wysokiej platformy i miękkości pianki brakuje bezpośredniego czucia podłoża. Na ostrych nawrotach i większych nierównościach musiałem zwalniać, aby czuć się bezpiecznie. Natomiast but nie ma przeznaczenia stricte górskiego, więc nie uznaje tego za wadę. To ja chciałem je sprawdzić w boju w trudniejszym terenie.

Podeszwa z gumy ASICSGRIP oraz zapiętki w butach do biegania ASICS Blazeblast

Zastosowano tu gumę ASICSGRIP z kołkami o wysokości zaledwie 2,5 mm, ułożonymi w centralnym wycięciu redukującym masę płozy. Taki hybrydowy bieżnik to mistrzostwo na suche warunki, szutry i twarde ścieżki. Na asfalcie kołki są całkowicie niewyczuwalne. W zasadzie jedynie dźwięk o tym przypomina. Guma świetnie klei się do ubitych leśnych dróg i suchych kamieni. Trzeba jednak powiedzieć wprost: to nie jest sprzęt na jesienne, głębokie błoto. W trudnych, śliskich warunkach z rzadką mazią ten bieżnik momentalnie traci trakcję.

Kiedy wybiegałem na dystanse powyżej kilkunastu kilometrów, najbardziej doceniałem ochronę, jaką daje ta konstrukcja. Uderzenia o twarde podłoże są genialnie tłumione, a zmęczenie nóg, w szczególności łydek i śródstopia, jest wyraźnie mniejsze niż w twardszych modelach terenowych.

Noga biegacza w butach biegowych ASICS Blazeblast i skarpetach ASICS Performance Run Quarter na krawężniku

Patrząc na rynek, model ten naturalnie zastępuje inne hybrydy, będąc de facto wersją świetnego szosowego Novablasta, ale ubraną w cholewkę i podeszwę gotową na lekki teren.

Kryterium porównawczeHOKA Challenger / Salomon Defy GRVLASICS BlazeblastASICS NovablastASICS Trabuco 14
Przeznaczenielekki teren / hybrydahybryda (asfalt + szuter)tylko twarde drogitrudny szlak, skały, błoto
Dynamika i responsywnośćumiarkowana / stabilnabardzo wysoka (Trampoline Pod)bardzo wysokazrównoważona
Amortyzacjawysokamaksymalna (FF BLAST MAX)maksymalnaumiarkowana (lepsze czucie podłoża)

Będzie to model idealny dla osób trenujących w trybie mieszanym (np. 40% asfalt, 60% łatwy las), które szukają bardzo mocnej amortyzacji połączonej z dynamiką. Natomiast nie sprawdzi się u miłośników serii Trabuco, którzy szukają ochrony stopy przed uderzeniami w skały, agresywnego bieżnika błotnego i pełnego czucia technicznego szlaku, gotowego na górskie zawody ultra. Nie jest to również but dla biegaczy o wyjątkowo szerokich stopach.

ASICS Blazeblast to świetnie zaprojektowana, uniwersalna maszyna treningowa. Po początkowym „dotarciu” pianki i zniknięciu efektu pływania, dostałem sprzęt, który ratuje stawy na asfalcie, świetnie wgryza się w szutrowe ścieżki i pozwala wdepnąć w gaz na parkowych podbiegach. W duecie ze skarpetami Performance Run Quarter tworzy kompletny, wysoce komfortowy zestaw zapobiegający otarciom.

Jeśli unikasz głębokiego błota i technicznych, kamienistych górskich szlaków, a szukasz butów do biegania, w których bezpiecznie i szybko zrobisz jakościowy trening, wychodząc prosto z domu do pobliskiego lasu – z czystym sumieniem polecam ten model.

Polecane produkty